numer biezacy, 20 Listopada 2008

Michalkiewicz: Nasi okupanci się namawiają

Stanisław Michalkiewicz

Z okazji pierwszej rocznicy powołania rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, premier Donald Tusk zwołał naradę aktywu partyjnego, na której podsumowane zostały dotychczasowe osiągnięcia rządu i nakreślone plany na przyszłość.

Okazało się, że ubiegły rok był jednym pasmem sukcesów rządu kierowanego przez premiera Tuska, którego wysiłek skierowany był na „uporządkowanie Polski” po uprzednich rządach „watahy”. Z kolei na naradzie „watahy”, czyli aktywu partyjnego Prawa i Sprawiedliwości, prezes Jarosław Kaczyński postawił diagnozę, że rząd premiera Tuska przez ostatni rok bardzo Polskę popsuł. Obydwaj umiłowani przywódcy mają w tym przypadku rację, jak zresztą we wszystkim, co mówią.

Trudno bowiem zaprzeczyć, że przez ostatni rok rząd premiera Tuska Polske uporządkował, zwłaszcza, gdy zwrócimy uwagę na charakter tego porządku. Zacznę od tego, że PO utworzyła „gabinet cieni”, w którym rozmaite cieniasy przygotowywały się do objęcia funkcji resortowych ministrów. I tak np. ministrem obrony miał zostać Bogdan Zdrojewski, szefem MSW – Marek Biernacki, Julia Pitera miała objąć resort sprawiedliwości, Zbigniew Chlebowski – finanse, Bronisław Komorowski – sprawy zagraniczne i tak dalej.

Kiedy jednak przyszło co do czego, to ministrem obrony został lekarz psychiatra Bogdan Klich, ministrem spraw wewnętrznych – Grzegorz Schetyna, ministrem finansów – Jacek Rostowski, ministrem Sprawiedliwości – Zbigniew Ćwiąkalski, a ministrem spraw Zagranicznych – Radek Sikorski. Z dawnego „gabinetu cieni” pozostały jedynie dwie osoby: pani Ewa Kopacz jako minister zdrowia i pan Mirosław Drzewiecki, jako minister sportu.

Samym koalicyjnym charakterem rządu premiera Tuska wyjaśnić tego nie można, bo PSL tradycyjnie zagospodarował sobie resort rolnictwa (Marek Sawicki), który w „gabinecie cieni” przypadał Aleksandrowi Gradowi (obecnie minister Skarbu Państwa), Waldemar Pawlak objął stanowisko ministra gospodarki, a Jolanta Fedak – pracy i polityki społecznej. Tymczasem zmiany nastąpiły również w resortach, do których PSL wcale nie pretendował: sprawy wewnętrzne, obrona narodowa, sprawiedliwość, finanse i instrastruktura. Co sprawiło, że premier Tusk powołał na te stanowiska zupełnie inne osoby, niż pierwotnie szykowane? Musiały to być jakieś ważne, a jednocześnie tajemnicze przyczyny, bo w przeciwnym razie byśmy o nich wiedzieli.

Wydaje mi się, że te zmiany mogły zostać premieru Tusku narzucone przez kogoś, a właściwie KOGOŚ, wobec kogo zarówno Platforma Obywatelska, jak i on sam, pozaciągał rozmaite zobowiązania, wskutek czego stał się podatny na różne propozycje nie do odrzucenia. Kiedy przypomnimy sobie, z jakiego potężnego wsparcia zarówno agentury, jak i kontrolowanych przez razwiedkę mediów Platforma Obywatelska i osobiście Donald Tusk korzystali od początku 2005 roku, to nie ulega wątpliwości, przynajmniej dla mnie, że tym KIMŚ, komu premier Tuska musiał się odwdzięczyć, była właśnie razwiedka, która pogróżki ze strony „watahy” chyba potraktowała serio.

Można to również wydedukować sobie z obsady ważnych resortów. Najwyraźniej razwiedka wprawdzie ma do premiera Tuska zaufanie, ale ponieważ na tym świecie pełnym złości nigdy nie dość jest przezorności, to na wszelki wypadek obstawiła go ministrami, do których ma zaufanie jeszcze większe. Już na samym początku urzędowania minister Ćwiąkalski pokazał, że na kim, jak na kim, ale na nim można polegać, jak na Zawiszy.

Jak swojej lojalności dowodzą inni dygnitarze – tego oczywiście nie wiem; jeszcze by tego brakowało, żeby takie rzeczy trafiały do wiadomości różnych gryzipiórów, ale dzięki różnym drobnym nieporozumieniom tego i owego możemy przecież się domyślić. Tak było np. w przypadku semper fidelis ministra Drzewieckiego, który wczesnym rankiem wychwala swego urzędnika pod niebosa, a o 11 już go dymisjonuje. Krótko mówiąc, w rezultacie prawdziwym programem rządu jest odwdzięczenie się razwiedce i to w formach przez nią ustalanych, wskutek czego każdy z ministrów, podobnie jak i premier jest informowany o programie rządu na bieżąco. Można zatem powiedzieć, że rząd premiera Tuska stanowi instrumentum, nie mówię, że ślepe, przy pomocy którego razwiedka porządkuje sobie Polskę.

Kiedy zatem premier Tusk na naradzie aktywu partyjnego przechwala się, że „porządkuje Polskę”, to jest to prawda. Ale prawdą jest i to, co na naradzie „watahy” powiedział prezes Kaczyński. Rzecz w tym, że razwiedka przy pomocy instrumentum, jakie stanowi rząd premiera Tuska, porządkuje Polskę pod kątem swoich potrzeb, a nie potrzeb państwa, gospodarki, czy obywateli.

Na fundamencie porozumienia okrągłego stołu, jakie „człowiek honoru” generał Kiszczak zawarł z zaproszonymi przez siebie agentami z dodatkiem tzw. pożytecznych idiotów, w Polsce ustanowiony został patologiczny kapitalizm kompradorski, w którym o dostępie do rynku możliwości funkcjonowania na nim decydują powiązania z prawdziwymi strukturami władzy, której punkt ciężkości leży zupełnie gdzie indziej, niż bredzi o tym konstytucja. Ten kompradorski kapitalizm polega ogólnie biorąc, na postępującym rozkradaniu zasobów państwa i obywateli, a także – na krępowaniu inicjatywy i ograniczaniu możliwości dostępu do rynku. Wyraża się to w ujęciu życia gospodarczego w cęgi reglamentacji, których rząd premiera Tuska ani myśli nawet poluzować.

W tej sytuacji wzrost gospodarczy osiągany jest wbrew bandyckim „prawom” ustanawianym przez naszych okupantów, kosztem ryzyka i poświęcenia zwykłych ludzi, którzy w poczuciu odpowiedzialności schodzą do konspiracji gospodarczej w „szarej strefie” i wytwarzają tam co najmniej 30 procent polskiego PKB. Na domiar złego, efekty tego wzrostu są marnotrawione przez rosnącą rzeszę darmozjadów, którzy obgryzają Rzeczpospolitą coraz bardziej dotkliwie. Świadczy o tym choćby wzrost długu publicznego, który w lutym br. wynosił około 529 miliardów, a obecnie zbliża się do 600 miliardów złotych, a koszty jego obsługi w przeliczeniu na statystyczną rodzinę sięgają już prawie dwóch średnich krajowych wynagrodzeń. Zatem rację ma również prezes Kaczyński, gdy utrzymuje, że rząd premiera Tuska psuje Polskę. Rzeczywiście psuje, ale prawdę mówiąc, rząd premiera Kaczyńskiego pod tym względem zachowywał się przecież bardzo podobnie.

Rzecz w tym, że razwiedka też grupuje się w różne bandy, które czasami nawet się podsrywają. Własnie okazało się, że Centralne Biuro Antykorupcyjne zakręciło się wedle haków na szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka i oskarżyło go o ukrywanie półtoramilionowego dochodu, jakie przypadł mu w udziale z Polskiej Telefonii Cyfrowej. To bardzo ciekawa spółka, której głównym udziałowcem jest niemiecka T-Mobile Deutschalnd GmbH z 70,5 proc. udziałów. Udziałowcem mniejszym jest T-Mobile Poland Holding (22,5 %), dalej Polpager obecnie SFERIA S.A. (4 %), Carcom Warszawa (1.1%) i Elektrim Autoinwest (1,1%). Że też pan Bondaryk, jeden z asów naszej razwiedki, akurat tutaj, w kontrolowanej przez Niemców spółce znalazł sobie źródło tak sowitego wynagrodzenia…

No, ale ośrodek studiów strategicznych, w którym podciągał się w strategii minister obrony Bogdan Klich, też funkcjonuje dzięki Fundacji Adenauera, która 95 proc. swoich pieniędzy czerpie z subwencji niemieckiego rządu. Rzuca to pewne światło na przyczyny, dla których rząd premiera Tuska reprezentuje opcję zdecydowanie europejską, podczas gdy prezydent Kaczyński – raczej amerykańską.

Nowości na nczas.com

● zachęcamy do pobrania prawicowych tapet na komórkę
w sklepie wyśmienite nowości: “Prawa człowieka i ich krytyka”, “O Papieżu”, najnowszy numer “Frondy” oraz wiele innych.
● Książka “Czy można usprawiedliwić podatki?” gratis do prenumeraty papierowej (tylko do 31.12.08)! E-prenumerata w super cenie - tylko 10 groszy za artykuł!.

UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub CZĘŚCI), jest możliwy JEDYNIE: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie;

16 komentarzy do artykułu “Michalkiewicz: Nasi okupanci się namawiają”

  1. borowik:

    Proponuje zmiane tytulu na jasniejszy: “SLUZBY POLSCE”

  2. Korwinolub Prawicki:

    Jednego u Michalkiewicza nie rozumiem: ta cała razwiedka to są byli oficerowie tajnych służb PRL-u czy raczej obecni oficerowie tajnej służb III RP? Jeśli ktoś powie, że to bez różnicy, bo starzy tajniacy przewerbowali się do nowych służb, to nie do końca ma rację, bo. np. PIS w 2006 r. powtykał swoich ludzi do nowo powstałej CBA a jednoczesnie tępił tych, co byli w starej WSI.

  3. mateo:

    “Rzecz w tym, że razwiedka też grupuje się w różne bandy” po prostu.

  4. edi:

    AD 1
    Bardziej dokladnie “Mosad” czyli pistolet “Sanhedrynu”

  5. Korwinolub Prawicki:

    @mateo:
    “Rzecz w tym, że razwiedka też grupuje się w różne bandy” po prostu.

    Skoro CBA powołana przez PIS w 2006r. jest jedną z “różnych band” razwiedki, to jej założyciele - J.Kaczyński, Wassermann czy Ziobro - są razwiedczykami, czy tak?

  6. jfhjlg:

    Diabły okupujące wnętrze czaszki Michalkiewicza pobredziły sobie o rozmaitych razwiedkach. Jak stwierdził znany demonolog Kaczyński:
    “Lecz inni szatani byli tam czynni”
    Lecz bardzo proszę - kochane diabełki, macie jakieś dowody na to co ubezwłasnowolniony i okupowany przez was Michalkiewicz wybełkotał?

    Radzę odpowiadać po dobroci - bo wezwę egzorctystę!!!!
    (Mam nadzieję, że diabły nie widzą, że żaden ksiądz do Michalkiewicza nie przyjdzie, bo rozwodnicy bioracy sobie powtórnie baby bez sakramentu są z Kościoła jako zatwardziali grzesznicy wykluczeni)

  7. mateo:

    “# Korwinolub Prawicki:
    20 Listopada 2008 o 23:22

    @mateo:
    “Rzecz w tym, że razwiedka też grupuje się w różne bandy” po prostu.

    Skoro CBA powołana przez PIS w 2006r. jest jedną z “różnych band” razwiedki, to jej założyciele - J.Kaczyński, Wassermann czy Ziobro - są razwiedczykami, czy tak?”

    Oczywiście. Naprawdę dość łatwo jest zauważyć pewien “konspiracyjny” styl sprawowania władzy przez Jarosława Kaczyńskiego, co ja składam na karb “zboczenia zawodowego”. ;F

    Z tym, że razwiedka razwiedce nierówna. Warto o tym pamiętać. Sto razy wolę bandę pisiorów od wszystkich innych razwiedek do kupy. hahahah

  8. kfhjlg:

    Mikkolubstwo lubuje się w oszczerczym przypisywaniu uczciwym ludziom rozmaitych związków z “razwiedkami”, oczywiście bez żadnych dowodów.

    No to może warto przypomnieć o roli “razwiedki” w początkach kariery Fuhrera mikkolubstwa Janusza Mikke - Jerzy Urban przyznał w swojej książce “Alfabet Urbana”, że kontaktował się w esbecją w celu ustalenia, czy może go puszczać w komunistycznych mediach.
    MSW wyraziło pełną zgodę bez żadnych zastrzeżeń. Zatem Urban jako szef komunistycznej telewizji mógl wydać polecenie służbowe by Janusza Mikke “puszczać ile wlezie”.

    Z innych kontaktów Janusza Mikke z SB należy wspomnieć podpisanie przez Janusza Mikke lojalki z esbekami.

    Innych brak - w końcu zanim esbecja oddala władzę - nie na darmo paliła akta, zostawiając tylko akta z hakami na swoich PRAWDZIWYCH wrogów.

  9. sandokan:

    Ze służbami jest jak z diabłem ,którego największym osiągnięciem jest przekonanie wielu że diabeł nie istnieje.
    Sprawianie wrażenia spontanu to środek do osiągnięcia celu głównego. Lecz spontan z definicji działa w różnych kierunkach , jeśli przegina w jedną stronę już nie wygląda na spontan. Skutkiem ubocznym rywalizacji służb czasami może być
    częściowe odsłonięcie kurtyny spontanu .

  10. Entomolog oddelegowany na odcinek mikkolubstwa:

    “Ze służbami jest jak z diabłem ,którego największym osiągnięciem jest przekonanie wielu że diabeł nie istnieje.”

    Albo jak z Kościołem Katolickim, którego największym osiągnięciem jest przekonanie, że stwory z bajek żydowskich typu Jahwe czy Satanel istnieją.

    Poza tym niech durne mikkolubstwo się nie wydurnia - jeśli ktoś w dzisiejszych czasach nie zna ABW lub CBA, to musi być jakimś mikkolubem.

  11. ghfhkh:

    Słusznie mikkolubstwo prawi, że najwiekszym osiągnięciem diabła jest przekonanie wielu że diabeł nie istnieje.

    Podobnie największym osiągnięciem krasnoludków jest przekonanie wielu że krasnoludki nie istnieją. To samo z upiorami, żyjącymi trupami zoombie, zionącymi ogniem smokami spożywającymi dziewice i czarownikami zamieniającymi ruderę w pałac lub dynię w karetę przy pomocy machnięcia różdżką.

  12. edi:

    Do 10
    Jak kogos przekonasz ze baba zaszla w ciaze bez walenia to juz wszystko inne wcisniesz napewno.
    To do tzw. kosciola zydowskiego ktory wprowadzil na ziemie Slowian Krzyzakow, Templariuszy, Rycerzy Maltanskich , Jezuitow (wywiad koscielny) i wreszcie zakonczyl na Mosadzie ktory pochodzi w prostej linji od w/w i sluzy do tego samego celu co protoplasci.
    Kolo historii sie zamyka bo dzis poza Mosadem innego wywiadu w “polsce?” poprostu nie ma nic dziwnego ze wladze USA i innych krajow Zachodnich w sprawach dotyczacych polskich rozmawiaja ze Swiatowym Kongresem Zydow w N.Y ktory pomalu przejmuje kontrole nad nasza Ojczyzna.

  13. jac:

    Nic dziwnego, że Klich stawia na siły specjalne i małą armię. Przecież wiadomo, że jeden Grom powali dwie niemieckie dywizje pancerne. Polko nie widział w USA “brzuchatych” oficerów, ale nie powiedział, czy widział generałów-liliputów o wzroście 1,50 metra.

  14. virago535:

    Słuchając ostatnich rewelacji politycznych i społecznych w radiu, ogólnie coby nie zostawiać domysłów wiem skąd czteroletnia umowa urzędów centralnych z tzw. operatorem sieci komórkowej PLUS GSM, oto kolejny kąsek o wartości wielu tysięcy średnich krajowych…. Zapewniam że jest się czym dzielić….. a razwiedka? Po prostu dołoży swoje, nic tylko w posły i senatory…

  15. ANARCHOKAPITALIZM:

    JAK BRZMI PODSTAWOWA ZASADA ANARCHOKAPITALIZMU?
    autor: anarchokapitalizm, 2008-11-24 18:38:22

    Według mnie

    PODSTAWOWA ZASADA ANARCHOKAPITALIZMU

    brzmi następująco:

    ABSOLUTNIE NIKT NIE MA PRAWA ZAINICJOWAĆ UŻYCIA SIŁY

    WOBEC INNYCH LUDZI

    ALE ZA TO, ABSOLUTNIE KAŻDY, KTO ZOSTANIE W JAKIKOLWIEK SPOSÓB ZAATAKOWANY MA PEŁNE PRAWO DO OBRONY.

    NATOMIAST JAKAKOLWIEK WYMIANA DÓBR I WARTOŚCI

    W WOLNYM SPOŁECZEŃSTWIE

    ODBYWA SIĘ NA ZASADZIE DOBROWOLNEJ WYMIANY

    NA NICZYM NIESKRĘPOWANYM WOLNYM RYNKU.

    najwspanialsze w tej prostej zasadzie jest to, że kiedy społeczeństwo dorośnie do stosowania jej w praktyce wejdzie na niespotykany do tej pory w historii ludzkości poziom rozwoju i dobrobytu.

    Zainteresowanych tematem zapraszam do dyskusji w komentarzach na stronie http://www.anarchokapitalizm.bloog.pl

  16. soniaplumonia:

    I ludzie maja racje ze wszelkiego rodzaju podejrzane typy opanowaly razwiedki.”Naiwne owieczki”,twierdza ze jest inaczej,no ale to tylko dlatego aby nam mydlic oczy.Wiadoma jest rzecza ze potomkowie wszelkiej masci(PZPR) partyjnych kacykow,beda sie pienic na Michalkiewicza i bronic ukradzionej narodowi schedy.Mowiac o masciach mam naturalnie rowniez zydokomune.Mozecie mnie wszyscy pocalowac w dupe!!!

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

Konkurs z Pania prezydnet w tle
oblicza postępu, 7 Stycznia 2009

Poprawność polityczna po szwedzku (część II)

Jak politycznie poprawne prawo paraliżuje szwedzkie szkolnictwo wyższe. 9 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 7 Stycznia 2009

Jaki jest rekord przerostu biurokracji?

Za zmianę żarówek w ratuszu odpowiedzialnych jest 18 pracowników! 15 komentarzy

absurd totalny, oblicza socjalizmu, 7 Stycznia 2009

Strażak w każdej firmie!?

Każdy pracodawca musi wyznaczyć pracownika odpowiedzialnego za ochronę przeciwpożarową! 31 komentarzy

europa, polska, 7 Stycznia 2009

Ojciec irlandzkiego “NIE” tworzy w Polsce antyeuropejski ruch

Declan Ganley zachęcony irlandzkim sukcesem zapowiedział stworzenie międzynarodowej listy w wyborach do PE. 18 komentarzy

oblicza postępu, 7 Stycznia 2009

Jezus na krzyżu zbyt straszny dla dzieci

Postęp w anglikańskim kościele. Pastor ukrywa krzyż. 20 komentarzy

polska, 5 Stycznia 2009

PiS nie powalczy z układem. PO wycofuje się z “cudu”.

Tusk przestanie mówić o “drugiej Irlandii”. Dla odmiany PIS “zamierzy się z kryzysem gospodarczym”. 26 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 01 - 02 (2009)


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit