numer biezacy, 25 Września 2008

Wywłaszczyć wielkie firmy!?

Tomasz Myslek

Dawny szef zachodnioniemieckiej SPD i federalny minister finansów (do roku 1999), a obecny współprzewodniczący Partii Lewicy, Oskar Lafontaine, postuluje wywłaszczenie prywatnych właścicieli wielkich majątków i firm, które „powstały w sposób sprzeczny z konstytucją”.

Jego wypowiedź wywołała w Niemczech falę krytyki. Jest to świadectwo, że kampania wyborcza przed wyborami do Bundestagu, zaplanowanymi na koniec września przyszłego roku, już się właściwie rozpoczęła.

Podczas forum dyskusyjnego ekonomicznego czasopisma „Capital” Oskar Lafontaine oznajmił (16 września), że nikt nie jest w stanie zgromadzić w ciągu swojego życia zgodnie z prawem np. 10 miliardów euro. Ocenił, że miliardowe majątki niektórych rodzinnych przedsiębiorstw niemieckich są „sprzeczne z konstytucją”. I zakwestionował, podając przykład grupy firm Schaeffler z Frankonii (w północno-zachodniej Bawarii), stosunki panujące w Niemczech w dziedzinie wielkiej własności przemysłowej i gospodarczej. Zaproponował też nacjonalizację tej grupy przemysłowej, która między innymi niedawno nabyła dużą firmę Continental, drugiego na świecie producenta opon samochodowych.

Wg opinii Lafontaine’a, właściciele firmy dorobili się kosztem pracowników wskutek wieloletniego pozbawiania ich owoców ich pracy i własności w postaci ich wkładu w budowanie wartości firmy. Majątek grupy należy więc – zdaniem byłego premiera Kraju Saary – zwrócić prawowitym właścicielom, czyli byłym i obecnym pracownikom.

Bolszewizm XXI wieku

– Nie jest możliwe, aby właścicielka grupy Schaeffler, Maria Elżbieta Schaeffler, i jej syn Jerzy sami wypracowali majątek o wartości 10 miliardów euro – podkreślił Lafontaine. – A majątek ten, zbudowany przez wielu pracowników w okresie wielu lat ich pracy, należy teraz wyłącznie do tej jednej rodziny, więc w istocie chodzi tu o proces dokonanego już wywłaszczenia pracowników, sprzeczny z niemiecką konstytucją – stwierdził lider Lewicy.

– Konstytucja RFN zabrania przecież jakiegokolwiek wywłaszczania – wywodził dialektycznie dalej – należy więc dokonać całkowitego cofnięcia tego dokonanego wywłaszczenia – poprzez nacjonalizację.

Nie jest przy tym jeszcze jasne, czy zamiary Lafontaine’a i przynajmniej znacznej części jego towarzyszy dotyczą tylko niektórych wielkich firm i majątków rodzinnych, czysto niemieckich, tego „prawdziwego rdzenia niemieckiej gospodarki”, czy też również majątków wielkich firm akcyjnych i koncernów międzynarodowych?

Odpór polityków konkurencji

Te opinie założyciela i szefa coraz bardziej popularnej Partii Lewicy, która w ostatnich sondażach osiąga już 13-16 proc. poparcia (w ostatnich wyborach do Bundestagu w 2005 r. zdobyła aż 8,7 proc. głosów i 54 mandaty) wywołały w Niemczech falę oburzenia i krytyki. Podobne wypowiedzi Lafontaine’a skłoniły już wcześniej byłego kanclerza Helmuta Schmidta (SPD) do porównania jego dość demagogicznych wypowiedzi i charyzmatycznych przemówień [chyba jednak trochę przesadnie] do przemówień Adolfa Hitlera.

Wolfgang Bosbach z CDU stwierdził, że Lafontaine kontynuuje „złą tradycję wywłaszczeń dokonywanych przez socjalistów i komunistów”. Polityk CSU Piotr Ramsauer określił z kolei wypowiedzi lidera Lewicy jako „czysty marksizm”, a wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej SPD Fryderyk Rudolf Körper ocenił podobnie, że Lafontaine pragnie powrotu do ideologii Karola Marksa. Premier Hesji, Roland Koch (CDU) stwierdził natomiast, że „komuniści” z Partii Lewicy (powstałej w roku ubiegłym z połączenia 60-tysięcznej pokomunistycznej PDS z obszaru byłej NRD z paroma tysiącami dysydentów z SPD i związkowców z Zachodu) wzięli już otwarty polityczny kurs w stronę komunistycznej NRD („Bild”).

A premier Bawarii Beckstein (CSU) ostrzegł, że Partia Lewicy przechodzi już na pozycje komunistycznej SED, rządzącej w NRD przez ponad 40 lat, i chce przekształcenia Republiki Federalnej w państwo socjalistyczne podobne do NRD. Z kolei sekretarz generalny liberalnej FDP, Dirk Niebel, ocenił stanowczo, że opinie Lafontaine’a to dowód na to, że Partia Lewicy jest już wyraźną „komunistyczną kontynuacją” SED.

Nowa Róża Luksemburg?

Te trzy ostatnie oceny wydają się najbardziej trafne. Dowodzi tego między innymi postulat rzeczniczki tzw. Platformy Komunistycznej, działającej w ramach Partii Lewicy – Sary Wagenknecht, urodzonej w roku 1969 w Jenie „ekonomistki”, działaczki PDS od roku 1991, a ostatnio aktywnej członkini tzw. Parlamentu Europejskiego. Gdy tylko bowiem podniosła się fala krytyki różnych wypowiedzi Lafontaine’a, ta komunistyczna aktywistka zażądała wywłaszczenia rodziny Quandt z majątku koncernu BMW.

– Rodzina Quandt nie obchodzi się wystarczająco pieczołowicie [sorgfältig] ze swą własnością, gdy przenosi produkcję swej firmy za granicę. W tym wypadku powinna ona pozostawić swoje bogactwa tutaj, w Niemczech, zatrudnionym u niej pracownikom – powiedziała Wagenknecht dziennikarzom magazynu politycznego „Cicero”. Stwierdziła następnie, że tego rodzaju wywłaszczenie byłoby dopuszczalne, bo jest zgodne z duchem konstytucji (?!).

– Tam, gdzie wielka własność jest stosowana przeciwko dobru powszechnemu, należy dokonać nawet przymusowego wywłaszczenia – oznajmiła stanowczo towarzyszka Sara, najwyraźniej kandydatka na nową Różę Luksemburg.

Zdaje się, że tow. Wagenknecht to nowe i agresywne drożdże wyraźnie odżywającej niemieckiej „żydokomuny”. Jej faktycznym przywódcą nie jest jednak zapewne młoda Wagenknecht, lecz chyba „medialny” lider PDS i Lewicy – przebiegły prawnik i polityk Grzegorz Gysi (TW „Notariusz” z archiwów bezpieki NRD). A może jednak ktoś inny?

Dawna SPD a komunistyczna SED

Wcześniej Oskar Lafontaine wywołał oburzenie, przede wszystkim działaczy SPD, inną swą opinią. Zakwestionował mianowicie przedstawianie w niemieckiej historiografii i prasie sowieckiego „połączenia” Komunistycznej Partii Niemiec i SPD w roku 1946 w sowieckiej strefie okupacyjnej jako “przymusowego”.

Twierdzi, że „wielu” funkcjonariuszy SPD zakładało rządzącą potem SED „również całkiem dobrowolnie”, co akurat z pewnością jest prawdą – pytanie tylko, jak „wielu”? Zdaje się, że różne dane i przekazy historyczne wskazują jednak dość wyraźnie, że tych „dobrowolnych” ochotników do budowania komunizmu było w szeregach rozbitej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec – radykalnie zwalczanej i mordowanej przez niemieckich, żydowskich czy sowieckich komunistów jeszcze przed dojściem do władzy NSDAP, a więc w latach 1919-1933 – było faktycznie na obszarze Niemiec Wschodnich niezbyt wielu, zapewne kilka procent.

SPD a współczesna Lewica

Te krytyki i polemiki spowodowały zaostrzenie stosunków pomiędzy rządzącą wraz z chadekami SPD a działaczami Lewicy. Postępujący od ponad roku znaczny spadek popularności SPD (z poziomu ok. 35 proc. do 20-23 proc.), odpływ członków i sympatyków tej partii (głównie do Partii Lewicy) oraz wiosenne próby kierownictwa SPD w Hesji zawarcia tam powyborczego sojuszu z Partią Lewicy (zablokowane przez część lokalnych działaczy partii) wywołały wśród socjaldemokratów ferment i chaos. I w końcu wymusiły 7 września dymisję jej mało popularnego przewodniczącego Kurta Becka i ponowne powierzenie partyjnych sterów byłemu szefowi i weteranowi socjaldemokratów – 68-letniemu Franciszkowi Münteferingowi (wicekanclerzowi w rządzie CDU/CSU/SPD do listopada ub. roku).

Czarę goryczy kierownictwa SPD przelały sensacyjne wyniki sondażu przeprowadzonego w Kraju Saary w pierwszych dniach września przez Instytut Forsa. Podano, że na Partię Lewicy głosowałoby aż 24 proc. wyborców, a na SPD jedynie 23 proc. Po raz pierwszy w historii w landzie położonym na zachodzie Niemiec apologeci NRD i radykalni socjaliści wygrali więc w sondażu z najstarszą w Niemczech (ponad 120-letnią) i największą partią – rządzącą w RFN od prawie 10 lat.

Ten zaskakująco dobry wynik Lewica zawdzięcza głównie właśnie swemu charyzmatycznemu przewodniczącemu – Oskarowi Lafontaine’owi (jeszcze jako jeden z szefów SPD był on bowiem w latach 90. popularnym premierem Kraju Saary). I on, i inni liderzy Lewicy głoszą więc coraz mocniej hasła „sprawiedliwości społecznej”, zwiększenia zasiłków, przywilejów socjalnych i wielomiliardowych
wydatków na te cele oraz hasła zdecydowanego sprzeciwu wobec coraz liczniejszego udziału niemieckich żołnierzy w misjach w Afganistanie i innych krajach. Jeszcze nie podważają zbyt otwarcie i mocno udziału RFN w NATO,ale zapewne i na ten postulat przyjdzie stosowny czas.

Wymuszony dryf w lewo

Aby odzyskać poparcie części swoich wyborców, SPD musi więc, wedle zwariowanej „logiki” demokracji, przejąć część tych haseł i nie dopuścić do dalszego wzrostu popularności Lewicy. Świadectwem tego jest apel 60 posłów i działaczy SPD do rządu i władz partii (z początku września), w którym domagają się oni dalszej budowy „państwa socjalnego”, zatrzymania „liberalnych” reform kolejnych rządów i zredukowania pogłębiających się różnic między bogatymi a biednymi obywatelami.

Ta wewnętrzna lewica SPD chce wycofania rządowego planu wprowadzenia wieku emerytalnego
dopiero od lat 67, żąda wprowadzenia podatku majątkowego dla zamożnych i podwyższenia podatku
spadkowego, podobnie jak Lewica. Te żądania godzą w Münteferinga i wicekanclerza Steinmeiera – obrońców (choć niezbyt entuzjastycznych) wymuszonych reform rządu kanclerza Schrödera i rządu obecnego. Tym bardziej że zechcą oni zapewne (zdając sobie sprawę, że wśród wyborców zdecydowanie lewicowych SPD może ugrać niewiele) pozyskać część niezdecydowanego „środka”, który od lat odwraca się stopniowo od coraz bardziej socjaldemokratycznej i mętnej CDU bądź nie bierze udziału w wyborach („Junge Freiheit”).

Koniec politycznej stabilizacji RFN?

Wszystko to zapowiada, że w Niemczech zbliża się – jeszcze dość powoli, ale nieuchronnie – koniec dotychczasowej wieloletniej politycznej stabilizacji i hegemonii SPD i CDU/CSU. Nadchodzi czas lewicy znacznie bardziej radykalnej niż stara, poczciwa SPD. Czy wywoła to reakcję w postaci narodzin jakiejś prawdziwie konserwatywno-wolnościowej i silnej organizacyjnie prawicy? Prawie na pewno nie, przynajmniej dopóki władzę i monopol na „prawicy” dzierżą udające prawicę partie chadeckie – podobnie euro oportunistyczne, w istocie bezideowe i soc-demokratyczne jak nasze PO czy PiS-y.

Nowe książki w księgarnii NCZ!:

● “Fakty i Mity W Ekonomii” (Thomas Sowell): Autor udowadnia, ze ani bieda, ani bogactwo nie sa skutkiem wyzysku; pracodawcy rzadko kiedy dyskryminuja kobiety, a powodem wysokiego czesnego jest na wiekszosci uniwerkow zwykle marnotrawstwo. Czyta sie z wypiekami na twarzy!

● “Wykonczyc bogatych!” (Patrick Jake): Autor uczy ekonomii przez… zabawe! Ci, ktorzy na codzien nie zajmuja sie funkcjonowaniem bankow, akcjami, gielda, wskaznikami wzrostu i innymi “nudnymi” rzeczami nie beda sie mogli oderwac od tego barwnego wykladu….

● “Ortodoksja” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiaza jest uznawana za kamien milowy w rozwoju mysli chrzescijanskiej, arcydzielo retoryki i jedna z najwazniejszych ksiazek XX w.!

● “Heretycy” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiazka od dziesiatków lat jest wznawiana na Zachodzie i cieszy sie niezmienna popularnoscia. Autor poddaje krytycznej analizie rozmaite opinie, postawy i swiatopoglady, szeroko rozpowszechnione w literaturze literaturze prasie. Lektura dla ludzi inteligentnych, lekka, ale dajaca wiele do myslenia.

● “Wiekuisty czlowiek” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiazka napisana przez Chestertona trzy lata po nawroceniu na katolicyzm. Pelna rozmachu, erudycji i slownej wirtuozerii proba ukazania chrzescijanskiej wizji dziejow od czasow prehistorycznych az po wspolczesnosc.

Zachęcamy do złożenia zamówienia!

UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części), jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie, itp.

8 komentarzy do artykułu “Wywłaszczyć wielkie firmy!?”

  1. POLAK:

    Te same chwyty co zawsze, populizm i demagogia - to tylko pokazuje, do jako poziomu zeszła ludność Europy Zachodniej, jeśli się na takie bzdety łapie!!! Jeśli ktoś chce mieć jedną walutę z Niemcami, to mu życzę powodzenia!!!

  2. timon:

    Miejscem właściwym dla komunistów są zakłady zamknięte dla umysłowo chorych i w tym kontekście powinny być rozpatrywane ich wynurzenia na temat własności prywatnej.

  3. Matt:

    W Niemczech komuniści zdobywają społeczne poparcie, a my chcemy z nimi grać w jednej drużynie? Ja bym tam jednak od porypów trzymał się z dala i tylko z nimi handlował…

  4. Bilderberg:

    Zabawa polega na tym samym co na dzikim zachodzie sterowanie bydlem,cly ten zydowski rzad jak i w Polsce i Francji,chce osiagnac powrot komuny,w ktorej mozna krasc bezkarnie a tych z pytaniami ukatrupic w piwnicach.
    Nie ponoszac zadnej odpowiedzialnosci.W kapitalizmie jest duzo trudniej miec kase,poniewaz trzeba miec rozum i byc pracowitym,w komunie wystarczy byc Zydem albo im na uslugi.Dzis celowo pcha sie cholote w ramiona lewicy,ktora jak w Polsce PO i PiS,utworza dykature.Oczywiscie w interesie “ruskiej” kanclerz tez to jest,bo szkol i lojalnosci sie nie zapomina.Oni(CDU) i tak beda u wladzy i to jeszcze sliniejszej wobec coraz slabszego totalitarnie kontrolowanego narodu.
    Tak wiec jedynym wyjsciem byliby brazowi,ale i ci juz sa pod dowodztwem sprytnych Zydow,ktorzy inna droga tez chca tego samego,czyli wladzy pieniedzy dla siebie i dla wszystkich pokolen.Dzis wszystkie juz wybory to farsa,idotyczna komedia.Wybory bez wyboru.

  5. monty:

    Ja patrzę na te sprawy z nadzieją . Im Niemcy będą słabsi tym dla Polski lepiej.Niemcy finansowali komunistów ruskich w 1917r,teraz koło fortuny może sie odwrócić.Zostało tylko życzyć sobie jakiejś rozpierduchy w Moskwie , a u nas wodza z jajami . Ale to chyba zbyt śmiałe marzenia….

  6. jerzyk:

    Niemcy może i będą słabi, ale czy Polska rośnie na potęgę?

  7. Icek1976:

    Ten SPd costam tow. Lafoncostam jest autentycznie psychicznie chory-innego wytlumaczenia nie mam.

  8. fundProt:

    Ja będę powtarzał, ten komentarz do skutku, dopóki nie wygra UPR:

    Chciałbym zaznaczyć, że na 100% bardzo dużo sympatyków UPR wybrało PO.
    Ja od razu wiedziałem, że to więksi komuniści.
    Choć teraz doszedłem do wniosku, że może i ci z PiS chcieliby być większymi komunistami, niż ci z PO, tylko Media ich bardziej nie lubiły i nie mogli sobie na tak dużo pozwolić. Kto wie. W każdym razie wiedziałem, że za PO będzie gorzej.
    I teraz do sympatyków: nie wierzcie mediom, kogo bardziej nie lubią, trzeba bardziej go doceniać [trochę na zasadzie wróg mojego wroga - TV - działa na naszą korzyść].
    Nie wierzcie Sondażom, bo z tego co wiem raport Kinsey’a był brednią, komunistyczną, socjalistyczną brednią mająca zmusić do myślenia kolektywistycznego - grupowego - psychologi tłumu i miał za zadanie zdemoralizować amerykanów. Bowiem, ich najpierw trzeba było doprowadzić do rozwiązłości heteroseksualnej, aby dopiero potem mogli tolerować, potem akceptować, a teraz zmuszać innych nie tylko do tolerancji ale i do akceptacji rozwiązłości homoseksualnej.
    Nie myślcie zatem kolektywnie = grupowo = psychologią tłumu. Tłum zawsze przegrywa, nie ma rozumu, i jest bezwładną = bezmyślną masą podatną na manipulacje. Nie wierzcie Sondażom, tylko głosujcie na UPR.
    Sympatycy UPR mówię wam nie wystarczy być sympatykiem, trzeba być zwolennikiem.
    Ludzie przestańcie być tłumem, zacznijcie myśleć po swojemu, nie oglądajcie żadnych reklam, nie chwalcie się modnymi ciuchami. Nie idźcie za Modą. Bądźcie nie tłumem i masą, ale Indywidualnością.
    Według Biblii większość idzie do piekła, Nie dla tego, że nie mogą, ale dla tego, że myślą jak tłum. Bóg nie dał zbawienia Ludowi Wybranemu, ale Indywidualnościom, których wybrał, Ci którzy Go wybrali sami. On nie ustanowił przymierza z Ludem, tylko z każdym człowiekiem, z każdego Ludu z osobna, bez pośredników.
    Jezus jest Zbawieniem. On powiedział, JA JESTem. I nikt nie dotrze, jak tylko przez mnie - Jezusa. Nikt nie dotrze jeśli sam nie pójdzie, sam, nie za tłumem, pastorem, księdzem, rabinem, papieżem, nie dlatego, że ONI, że TEN, że TAMTEN. Tylko dlatego, że ON SAM.

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

nowa ksiazka na nczas.com - Mitologia globalnego ocieplenia!
oblicza postępu, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

Renesans “Kapitału” Marksa (komiks, film, książka)

N. Sarkozy został sfotografowany z “Kapitałem”. Niemiecki minister finansów P. Steinbrück stwierdził, że “niektóre poglądy myśliciela nie są nawet takie złe”. 24 komentarzy

oblicza postępu, polska, 20 Listopada 2008

Teatr o królewiczach gejach będzie pokazany w szkołach?

Chcą wystawiać w szkołach spektakl o królewiczu, który zamiast wybranki znalazł wybranka 32 komentarzy

kosciol, polska, 20 Listopada 2008

Polski ksiądz powinien być ekologiem?

Kryzys finansowy i ekologiczny jako główne tematy obrad Rady ds. Społecznych Episkopatu Polski. 11 komentarzy

europa, oblicza postępu, 20 Listopada 2008

Zamknęli ojca za klapsa w pupę syna

Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 16 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

KE: plan gospodarczy za 130 mld euro

Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 5 komentarzy

europa, oblicza postępu, 19 Listopada 2008

PE: niech Irlandia wiosną ratyfikuje traktat

“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 30 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 47


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit